niedziela, 21 kwietnia 2013

7 Rozdział

Tańczyłam z nim dość długo , lecz w pewnym momencie chwycił mnie za rękę i wyciągnął na zaplecze , stanął wprost naprzeciw mnie i popatrzył mi w oczy , staliśmy i patrzyliśmy sobie w tęczówki jak za hipnotyzowani . Nasze twarze były niebezpiecznie blisko siebie. Nagle wziął moją twarz dłonie i namiętnie pocałował... 

Całował coraz namiętniej i namiętniej,a ja odwzajemniałam pocałunki. Przyparł mnie do ściany  i zaczął
dobierać się do zamka w przy moim gorsecie, i gdy by nie to że Zayn`owi zadzwonił telefon to na pewno doszło by do czegoś więcej. Jedynie co jeszcze pamiętam to ,to że do Zayn`a dzwonił mój brat , bo później urwał mi się film.

< Rankiem >

Obudziłam się , głowa bolałam mnie zajebiście , no ale po 6 czy 7 drinkach tak jest. Zauważyłam że jestem w swoim łóżku  , " Cud" pomyślałam i chciałam się obrócić na lewy bok , ale poczułam że ktoś leży koło mnie . Pierwsze co mi się przypomniało to wczorajsza akcja z Zayn`em . " Żeby tylko to nie był on"  pomyślałam , zamknęłam oczy i szybkim ruchem obróciłam się na drugą stronę. Ulżyło mi gdy zobaczyłam że osobą , która leży obok mnie jest Adella a nie Zayn. A ciekawe tak w ogóle co ona tu robi i jak my znaleźliśmy się w domu. Była 10:40 postanowiłam wstać i się trochę ogarnąć , bo jakbym zeszłam na dół w takim stanie to Harry zabiłby mnie i Zayn`a , bo przecież miał mnie pilnować.
Wstałam z łóżka tak aby nie obudzić Ad i udałam się w kierunku szafy a później łazienki. Ubrałam się , zroniłam lekki makijaż , a włosy zostawiłam rozpuszczone . Gdy wyszłam z łazienki moja przyjaciółka już nie spała tylko siedziała na łóżku i rozglądała się po moim pokoju .
- Niezły pokój - Powiedziała.
- Dzięki odpowiedziałam i rzuciłam się koło niej na łóżko. Gdy moja przyjaciółka zauważyła w jakim stanie jest jej ubranie zaczęła panikować że nie ma się w co ubrać.
- Ale Ad uspokój się przecież możesz sobie wziąć coś mojego - Próbowałam uspokoić dziewczynę która panikowała i chodziła po moim pokoju z jednego końca na drugi , w sumie zawsze tak robi jak się denerwuje. 
- Na prawdę ?- Stanęła na chwile.
- No pewnie - Odpowiedziałam i posłałam jej uśmiech.
- Jesteś kochana - Powiedziała i przytuliła mnie mocno.Po 15 minutach szukania , wybrała ten zestaw i pożyczyła też sobię moje kosmetyki . Gdzy wyszła z łazienki wyglądała już całkiem inaczej , lepiej . Zeszłyśmy na dół i przedstawiłam ją chłopakom , widziałam jak Louis się na niśgapi więc podeszłam do niego i powiedziałam mu na ucho.
- Ej nie gap się tak na Adell`e bo ci gały wyjdą na wierzch.-  A on tylko lekko się zaśmiał i usiadł kołao mojej przyjaciółki. Ja wyszłam na górę bo chciałam zobaczyć co się dzieje i w jakim jest stanie mój telefon. Miałam jedną wiadomość od Matt`a która bardzop mnie zabloała nie wiedziałam o co mu chodzi.

Od Matt.
Nie wiedziałem że jesteś aż taką dzi*kom.

Byłam wściekła,a nawet nie wiedziałam o co mu chodzi . Czy oto że się całowałam z Zayn`em czy o coś innego .

Do Matt.
Ale o co ci znów chodzi?

Długo nie zwlekał z odpisaniem bo SMS`a z odpowiedzią dostałam po nie całej minucie.

Od Matt.
O to że idziesz do łóżka z kim popadnie.

To było chamskie , skąd on wiedział że całowałam się z Zayn`em , a tak w ogóle to się z nie przespałam. Nie miałam już ochoty z nim więcej pisać , chciałam mu to wyjaśnić , dowiedzieć się o co chodzi, ale nie przez telefon . Umówiłam się z nim w parku tam gdzie zawszę chodziliśmy w czwórkę ja , on Tom i Ad. Moja przyjaciółka też musiała się zbierać więc powiedziałam chłopakom że idę ją odprowadzić.

< W parku >

Doszłam już do miejsca gdzie umówiłam się z Matt`em , jego jeszcze nie było i nic mnie to nie dziwi bo jestem 15 min przed czasem a on zawszę się spóźnia. 
Była 18:20 powinien tu być już jakieś 20 minut temu , miałam już dość czekania , chciałam już iść , ale zauwarzyłma że w końcu się zjawił . Chciałam go przytulić na przywitanie , lecz nie mogłam , więc zmieniłam nastawienia do spotkania z "Przyjacielskie" spotkanie na" Wojna ".
- Dłużej się nie dało- Zapytałam chamsko.
- Nie - Odpowiedział takim samym tonem co ja . Zapadła cisz , którą przerwałam bo chciałam już dowiedzieć się czemu mój " przyjaciel" wyskakuje na mnie z takimi tekstami.
- Może powiesz mi w końcu o co chodzi?
- A co ? Spieszy ci się do Zayn`a ?
- Jakbyś nie wiedział to tak. - Znów to samo , znów ta cholerna cisz nie mogłam już dłużej czekać bo   pewnie już do domu wrócił Harry i znów zacznie się mnie wypytywać gdzie byłam.
- To powiesz mi w końcu czy nie.
- Alex ... Wiem że to co napisałem dziś do ciebie było chamskie i że nie powinienem tak na ciebie naskoczyć , ale jak zobaczyłem jak się całujecie to totalnie mi odbiło.- Powiedział chłopak spuzczając głowę w dół .
- Alex , ale  ja po prostu , po prostu cię kocham.- Zamurowało mnie , nie wiedziałam co powiedzieć , przecież on jest moim przyjacielem , nie chciałam go ranić mówiąc mu że nic do niego nie czuje , ale też nie mogłam mu powiedzieć że go kocham , bo tak nie jest.
- Matt ale ty jesteś moi przyjacielem . - Zatrzymałam się.
- Ja nic do ciebie nie czuje.- Powiedziałam i jedna łza spłynęła po moim policzku , a on uniósł głowę i popatrzył na mnie swoimi tęczówkami w których zazwyczaj była radość , lecz teraz gromadził smutek. Odszedł , nic więcej ni powiedział tylko odszedł. 

Wróciłam do domu , było dziwnie cicho , nikt oprócz Harry`go nie siedział w salonie i nik nie ganiał się po całym domu.
- O Alex wróciłaś- Powiedział mój brat.
- Tak .- Odpowiedziałam i usiadłam na fotelu.
- A mój bym wiedzieć gdzie byłaś - Czemu on zawsze jest taki opiekuńczy ? Jego dziecko będzie miało przesrane.
- Odprowadziłam Adell i umówiłam się z Mattem w parku , by wytłumaczyć mu że to wczoraj z Zayn`em nie miało żadnego znaczenia .- Powiedziałam nie myśląc , i dopiero gdy Hazz zapytała się co z Zayn`em było na wczorajszej imprezie udowodniło mi jakie głupstwo palnęłam.Niestety byłam zmuszona powiedzieć Harry`mu co wczoraj stało się na imprezie a ten zaczął wydzierać się na cały dom i wołać Zayn`a . Próbowałam go chronić mówiąc że byliśmy pijani , ale dowiedziałam się że ja byłam pijana , a on nie bo jak nas tu przywiózł to był całkiem trzeźwy  .

                                                < Oczami Zayn`a >

-Pisałem SMS`y z Louis `em który był u Elenor , ale gdy usłyszałem że Harry mnie woła zeszłem na dół . Zobaczyłem tam siedzącą na fotelu Alex i Hazz`e który stał naprzeciw mnie i patrzył się na mnie wzrokiem zabójcy , który kazał mi usiąść na kanapie.
- Wymsknęło mi się - Powiedziała dziewczyna i już wiedziałem o co chodzi. Hazz gdzieś poszedł , a gdy wrócił zaczą wygłaszać nam "kazanie" , czemu my jesteśmy tacy nie poważni , i co byśmy zrobili gdyby nam wtedy ktoś zrobił zdjęcie ,i co by się stało gdyby on nie zadzwoni. Najwięcej dostało się mi . No prawda zasłużyłem . Ona była pijana a ja to tylko wykorzystałem.Harry był bardzo w kurzony  , więc wyszedł ochłonąć a ja zostałem sam z Alex.
- Przepraszam - Powiedziała dziewczyna.
- Nie przepraszaj gdy by nie ja nie było by tej całej sytuacji.- Zapadła cisza , długo siedzieliśmy w milczeniu , aż w końcu  brunetka powiedziała
- Zayn , zapomnijmy o tym co się wczoraj stało. Niech będzie tak jak kiedyś .
- Alex ... ale ja.- Przerwałem.
- Ale ja nie chce tego zapomnieć - I znów złączyłem nasze usta , ale teraz w lekkim pocałunku...







----------------------------------------
I jest 7! Jak wam się podoba?
4 Kom i jest następny!
Macie tu mój Ask
-----------------
Zapraszam na tego bloga !/ Oli.

piątek, 19 kwietnia 2013

6 Rozdział

< Dwa tygodnie później >

                                                 < Oczami Alex >

Odkąd tu przyjechałam mineły dwa tygodnie , z chłopakami dogaduję się świetnie lecz brakuje mi Mtt`a , Tom`a i Adell`i. Odkąd tu przyjechałam maiłam wyłączoną komórkę , bałam się jej włączyć , będę pewnie miała z milion nie odebranych połączeń i SMS `ów  , ale chuj żyje się raz . Włączyłam telefon
. Było tak jak się spodziewałam 90 SmS`ów i 80 nie odebranych połączeń . " Widać że mnie kochają " pomyślałam i zaśmiałam się sama do siebie. Większość połączeń i SMS`ów była do Ad , Tom`a i Matt`a.
Ale zdarzały się też od moich " przyjaciółek" ze szkoły. " I teraz na to wszystko odpisz " pomyślałam . Nie nie będę się z tym męczyć jak coś chcą to niech napiszą jeszcze raz . Chciałam zadzwonić do Adeli , ale nie wiedziałam jak na to zareaguję , przecież nie odzywałam się do niej przez pół miesiąca a teraz do niej tak po prostu dzwonie. Siedziałam na łóżku , patrzyłam się w telefon i myślałam czy zadzwonić, czy nie . Zadzwoniłam. Pierwszy sygnał - nic , drugi - nic , trzeci - nic , już miałam się rozłączyć ale usłyszałam głos przyjaciółki 
- Halo , to ty Alex ?
- Tak to ja - Odpowiedziałam i od razu dostałam zjebe , ale cóż należało mi się
- Czemu się nie odzywałaś martwiłam się! Nie musiałaś dzwonić ale mogłaś chociaż odpisywać na SMS`y , przecież jetem twoją przyjaciółką!- Zaczęła się wydzierać.
- Ej , dobra daj już spokój. - Powiedziałam spokojnie i usłyszałam głos Tom`a 
- Hej , kotku co ty się tak znęcasz nad tym telefonem- Zapytał chłopak.
- Nie twoja sprawa , a tak w ogóle to wracaj na próbę - Odpowiedziała zdenerwowana Adell`a.
- No dobra , dobra ale się tak nie wydzieraj bo aż do środka słychać - Powiedział i znaczą się śmiać i przypuszczam że wrócił do sali gdzie mieli próbę .
- Dobra poszedł już - Oznajmiła jeszcze bardziej zdenerwowana przyjaciółka.
- Czemu mogłaś mi go dać do telefonu , no przecież wiesz jak ja lubię dostawać od niego opieprz- Zażartowałam i wybuchnęłam śmiechem.
- Alex weź mnie już więcej nie wkurwiaj i opowiadaj co tam u ciebie. - Opowiedziałam mojej przyjaciółce wszystkie historie która przeżyłam przez te dwa tygodnie i umówiłam się z nią dzisiaj w klubie do którego każda z nas maiła 1 godz.  drogi. Rozmawiałam z nią 2 godzinki ale musiałam kończyć bo miałam jechać z Zayn`em do studia tatuaży i zrobić sobie jakiś fajny , oczywiście Hazz o niczym nie wiedział bo na pewno by się nie zgodził , a ponieważ Harry`go ciągle nie ma to mieliśmy dobrą okazję. A swoją drogą to jestem ciekawa gdzie mój brat tak ciągle wybywa , ale teraz nie miałam czasu by nad tym myśleć ponieważ miałam 10 minut do wyjścia a ja nie byłam w ogóle gotowa.. Podeszłam do szafy, a ponieważ było ciepło   wyciągnęłam z niej taki zestaw , ubrałam się zrobiłam lekki makijaż , a włosy spięłam w luźnego koka. Wyrobiłam się w 11 minut i zeszłam na dół Zayn już czekał przy drzwiach . Wyszliśmy i wsiedliśmy do jego
samochodu . Jechaliśmy ok. 50 min. Budynek był dość duży , osób też w nim mało nie było , lecz dzięki temu że mój towarzysz ma tam znajomości weszliśmy po dwóch osobach. Na pierwszy ogień poszedł Zayn
- To co gotowy? - Zapytał tatuażysta
- Jak zawszę -Powiedziała i ściągną koszulkę , jego umięśniony tors z dodatkiem tatuaży wyglądał sexownie , gdy Malik zauważył że się na niego gapię tylko głupkowato się uśmiechną a ja odruchowo odwróciłam głowę . Mulat usiadł na fotelu a Max czy jak mu tam, zaczął robić mu tatuaż . Patrzyłam się na igłę i już czułam co mnie czeka jak Zayn zejdzie z fotela , choć miałam już kilka małych dziar to i tak tego nie lubiłam .Po godzinie roboty Malik zszedł z fotela teraz moja kolej , " Będzie bolało " pomyślałam siadając na fotel. Teraz Zayn zajął miejsce na którym siedziałm gdy Max robił mu tatuaż z kolejną czaszką , ja robiłam sobie tatuaż z ptakami na nadgarstku prawej ręki. Bolało mnie okropnie a mój toważysz zamiast mnie podnieść na duchu tylko śmiał się z min jakie przy tym robiłam.Gdyby nie to że muszę tu siedzieć i się nie ruszać to dawno oberwał by w ten swój łeb . " Nareszcie" pomyślałam schodząc z fotela.

                                           < Oczami Adell >

Siedziałam z Matt`em i Tom`em u nich w domu . Mieszkali razem przez to że mają wspólny zespół i też że rodzina Matt`a przeprowadziła się do Włoch. Siedzieliśmy wszyscy y salonie i rozmawialiśmy , przyszedł do
mnie SMS od Alex pech chciał że nie ja , a Tom odebrał tego SMS`a

Od Alex
Oto masz zdjęcie mojego pięknego tatuaża! Do zobaczenia o 20  :*

- To już wiem z kim tak romąsowałaś przez te dwie godziny - Powiedział i zaczął się śmiać , a ja spuściłam głowę w dół.
- Ale mam jedno pytanie.
- Jakie? - Powiedziałam nie podnosząc głowy.
- O co chodzi z tą 20 ? - Zapytał mój chłopak.
- Ehh... umówiłam się z nią w klubie o 8 -Oznajmiłam.
- I ty nam nic nie powiedziałaś - Podniósł głos Tom.
- Ale oczym - Zapytał Matt który był jeszcze nie wtajemniczony.
- No więc tak , Adell umówiła się z Alex w klubie dziś o 20 - Odpowiedział mu chłopak.
- I ty nie chciałaś na wziąć ze sobą? - Spytał Matt
- No tak . - Odpowiedziałam.
- I tak z tobą pójdziemy wiesz? - Oznajmił dumnie Tom.
- Teraz tak - Powiedziałam i sztucznie się uśmiechnęłam.
- No ale teraz dobra bo jeżeli nie chcecie się nie spóźnić to trzeba się zbierać bo jest 17.- Powiedziałam i wstałam kierująć się do drzwi wyjściowych.
- Jak się przygotuje to wrócę - Dodałam i zamknęłam drzwi. Droga do mojego domu od domu chłopaków to 10 minut na nogach więc nie daleko. Mieszkam z bratem , ponieważ postawiłam się rodzicom , co prawda to prawda nie zapomnieli o mnie bo przysyłają mi co tydzień kasę na konto , nie wiem czemu co tydzień mi wystraszyłoby raz na miesiąc ale nie będę się z nimi kłócić , bo było by jeszcze gorzej niż jest.
  Weszłam do domu brata jak zwykle nie ma , ale to już szczegół , poszłam się przygotować. Wybrałam to ,
włosy trochę pofalowałam i zrobiłam lekki makijaż . Byłą 18:50
- Czas iść- Ppowiedziałam sama do siebie i zamknęłam dom.

                                             < Oczami Alex >

19 - byłam już gotowa , na sobie miałam byłam to , włosy rozpuszczone i jak zwykle lekki makijaż i wszystko byłoby świetnie gdyby nie to że Lou zawołał Harry`go gdy już miałam wychodzić " I znowu wykład " pomyślałam patrząc się na Hazze.
- No więc po pierwsze to gdzie idziesz? - Zapytał
- A nie widać - Odpowiedziałam .
-  Po drugie z kim ?- Zadał kolejne pytanie .
- Z przyjaciółmi.
- A po trzecie to i tak nie idziesz. - Oznajmił dumny .
- Ale czemu? - Spytałam.
- Bo jesteś nie pełnoletnia  i sama nie pójdziesz - Odpowiedział.
- To ja z nią pójdę - Powiedział wstając z fotela Zayn.
- Tylko daj mi jakieś 10 min bo muszę się ogarnąć - Oznajmił i wyszedł po schodach na górę.
Gdy zobaczyłam minę Harry`go gdy Malik powiedział że zemną pójdzie nie mogłam przestać się śmiać i nie tylko ja, Liam i Niall też mieli z tego niezłą polewką tylko Lou był taki dziwny dzisiaj . Minęło już ok.15 min a  Zayn`a dalej nie było , a mi zachciało się pić więc poszłam nalałam sobie do szklanki wody . W kuchni siedział też mój brat ale był zajęty oglądaniem filmu , lecz na mój pech się obrócił i zobaczył że mam cały czerwony nadgarstek
- Czemu masz całą czerwoną rękę? - Zapytał .Na szczęście z góry zszedł Malik i zaczął 
- To idziemy?
- Tak chodźmy - Dzięki niemu nie musiałam się tłumaczyć Hazzie tylko wyszliśmy i wsiedliśmy do jego auta . Gdy dojechaliśmy do klubu była 20 : 20 -spóźnienie , a zresztą jak zwykle. Przed klubem czekała Adell`a więc podbiegłam do niej i ją przytuliłam i przedstawiła ją Malikowi , a ona uprzedziła mnie że przyszli z nią chłopacy
- No cóż przecież ich nie zabiję za to że z tobą przyszli - Odpowiedziałam dziewczynie na pytanie czy się nie gniewam. Zayn widać też nie był zachwycony bo po tym co mu mówiłam to wywnioskował że ich nie lubi nie wiem czemu ale. Weszliśmy do klubu było ludzi w chuj , szukałam wzrokiem tych dwóch debili , ale niestety nie udało mi się ich znaleźć . Dobrze że była z nami Ad bo inaczej byśmy ich nie znaleźli. . Podeszłam do nich i przywitałam się buziakiem w policzek i przedstawiłam ich sobię , widać ze Tom nic do niego nie
miał ,ale Matt był jakoś wrogo do niego nastawiony. Najpierw poszłam zatańczyć z Tom`em , trochę gadaliśmy i dowiedziałam się parę ciekawych rzeczy. Gdy wróciliśmy w ruch poszedł alkohol wypiłam z cztery kolorowe drinki i poszłam zatańczyć z Matt`em .
-  Musiałaś przyjść z obstawą ?- Zapytał chamsko.
- Jakby nie on to nawet bym tu nie przyszła - Odepchcełam go od siebie i wróciłam do baru. Wypiłam kolejnego drinka  i ruszyłam znów na parkiet tyle że z Zayn. Tańczyłam z nim dość długo , lecz w pewnym momencie chwycił mnie za rękę i wyciągnął na zaplecze , stanął wprost naprzeciw mnie i popatrzył mi w oczy , staliśmy i patrzyliśmy sobie w tęczówki jak za hipnotyzowani . Nasze twarze były niebezpiecznie blisko siebie. Nagle wziął moją twarz dłonie i namiętnie pocałował...




-------------------------------
Hej ! Miałyśmy rozdział wstawić jutro, ale co tam!
Zachęcamy do głosowania w ankiecie.
4 Kom= Następny. Ol i Ad.
Zapraszam na bloga przyjaciółki , jestem też współautorkom ale rzadko będę tam dodawać ( Klik )
--------------
Jeśli chcecie o coś zapytać to Ask / Ol♥


 

poniedziałek, 15 kwietnia 2013

5 Rozdział

Zeszłam na dół , chłopacy siedzieli i oglądądali jakąś komedie ,tylko Niall siedział przy blacie w kuchni , a ponieważ kuchnia była łączona z salonem miał wspaniały widok na telewizor .
- Co tak tu sam siedzisz? - Zapytałam blondynka..
- Ehh .. obraziłem się na chłopaków - Powiedział.
- A z jakiegoż to powodu szczeliłęś tego focha? - Zadałam mu  pytanie siadając na blacie .
- Bo żaden z nich nie chce mi zrobić kolacji - Odpowiedział udając obrażonego.
- To może ja ci zrobię tylko powiedz co- Powiedziałam stanowczo.
- Ta to ja nie jem - Odezwał się z salonu mój durny brat. Nie zareagowałam na to tylko , patrzyłam na słodkiego blondynka który się namyśla co mam mu zrobić na kolację .
- Naleśniki !- Wykrzykną.
- Oki tylko powiedz gdzie macie wszystkie składniki które będą mi do nich potrzebne. - Odpowiedziałam lekko się uśmiechając. Niall pokazał mi gdzie trzymają wszystkie rzeczy i zabrałam się za robienie ciasta. Nagle wszyscy znaleźli się w kuchni i gapili się na mnie jak na jakiś obrazek . W końcu tego nie wytrzymałam i zapytałam
- O co wam chodzi?
- O to że świetnie wyglądasz robiąc te naleśniki - Wyrwał się Lou lecz gdy dokończył to zdanie oberwał w głowę od Harry`go i wszyscy zaczęliśmy się śmiać. Chłopaki wrócili na swoje miejsca na kanapie ,a Niall dołączył do nich. Zaczęłam smażyć naleśniki więc co chwilę w kuchni pojawiał się któryś z chłopaków próbując przy tym zabrać z talerza chociaż jednego naleśnika , lecz każdy z nich obrywał po palcach.
Wyłożyłam każdemu na talerz po sześć naleśników , lecz że te naleśniki robiłam ja zamiast normalnych naleśników, dostaną kolorowe , uwielbiałam je robić a tak w ogóle to tylko ja umiałam je robić.
- Gotowe ! - Krzyknęłam a w kuchni pojawili się wszyscy z Niall`em na czele.
- Wow - Wykrzykną blondyn biorąc swoją porcję.
- A tak w ogóle to ty Harry miałeś nie jeść , więc może ja wezmę za ciebie - Zażartował Louis , a  Hazz popatrzył się na niego wzrokiem zabójcy i wziął  swoją porcję. Chłopaki poszli do jadalni która również była połączona z kuchnią i salonem ,a ja usiadłam na kanapie zaczęłam oglądać film , wpadłam w trans z którego wyrwał mnie mój brat
- A ty nic nie jesz? - Zapytał z troską co mnie zdziwiło ale cóż .
- Nie , ja jem tylko obiady - Odpowiedziałam obojętnie.
- Co? - Zaczął wydzierać Niall
- Jak można jeść tylko obiady!?
- Normalnie .
Gdy chłopaki zjedli przyszli do salonu , a Harry poszedł zadzwonić do Zayn`a . Tylko jego nie poznałam więc nie wiem co o nim sądzić , chłopaki byli spoko Louis zabawy , Niall taki słodziutki , a Liam , Liam trochę za poważny ale to nic najlepsze że dobrze się z nimi dogadywałam . Do pokoju wszedł Hazz i bez słowa usiadł na fotelu , był jakiś dziwny , przez pewien czas nic nie mówił tylko gapił się w telefon .     Rozmawialiśmy i oglądaliśmy filmy do 23 , atmosfera trochę się popsuła gdy do domu wrócił Zayn był czymś przybity .Więc nie wiem czemu ale , postanowiłam do niego pójść.

                                                  < Oczami Zayn`a>  

Wróciłem do domu chyba nikt mnie nawet nie zauważył wszyscy byli zajęci rozmowami z Alex. Miałem dość dzisiejszego dnia , położyłem się na łóżku i zacząłem myśleć czy mój związek z Perrie ma jaszcze jakiś sens.
" Czemu ona mi nie ufa" ta myśl dobijała mnie od naszej kłótni. Zdradziłem ją? - nie , zraniłem - nie , czy zrobiłem coś źle? Z moich przemyśleń wyrwało mnie pukanie do drzwi. 
- Proszę - Powiedziałem próbując udawać że wszystko jest dobrze. Drzwi się otworzyły a ja ujrzałem w nich sylwetkę kobiety. Zdziwiłem się , ona była ostatnią osobą której się tu spodziewałem. Podeszła do mnie i usiadła obok mnie na łóżku.
- Czemu jesteś przybity - Zapytała . 
- Czemu uważasz że jestem przybity - Odpowiedziałem pytaniem na pytanie .
- Nie wiem po prostu to czuje , zawszę jak ktoś jest zły lub coś w tym stylu to czuje to - Zadało mnie , jeszcze nikt nie mógł rozpoznać po mnie że coś jest nie tak.
- Nie chcę o tym gadać - Odpowiedziałem i zamknąłem oczy.
- Jak nie to nie - Powiedziała , wstała z łóżka i skierowała się do drzwi , ale nagle poczułem że mogę jej to powiedzieć , że mogę jej zaufać , jeszcze nigdy nie czułem czegoś takiego 
- Poczekaj .
- O co chodzi - Zapytała.
- Ehh .. Podniosłem się na łokciach .
- Mam do ciebię pytanie.
- To słucham - Powiedziała i wróciła na miejsce na moim łóżku.
- Nie wiem jak ci to powiedzieć . 
- No mów , przesz cię nie zabiję - Zaśmiała się , co sprawiło że na mojej twarzy też pojawił się uśmiech.
- Mogę ci zaufać?
- A czemu byś nie mógł? - To mnie przekonało.
- Ok ale nie mów nic chłopakom - Opowiedziałem jej całą historię , nie powiem była zdziwiona ,z mojej kłótni z Pezz przeszliśmy do innych tematów , kariery , miłości .życia . Fajnie się z nią gadało , zresztą jak z Harry`m , straciliśmy poczucie czasu świtało a my dalej rozmawialiśmy. Lecz Alex w końcu stwierdziła że musi iść spać bo jutro/dzisiaj ma jakąś sesje zdjęciową i musi choć trochę się wyspać , a ja też byłem trochę zmęczony więc gdy wyszła od razu odpłynąłem . Rankiem  < 12:35> wstałem dość wyspany choć tej nocy nie przespałem nawet trzech godzin . Ogarnąłem się trochę i zeszłem na dół . Byli tam wszyscy oprócz Hazzy . Alex siedziała z Liam`em ,była ubrana w czarną spódnicę , jasny gorset i jasne szpilki a do tego naszyjnik z jaskółką i jakaś bransoletka . Z tego co widziałem to , to nie jest jej styl , ale czy tak czy tak wygląda pięknie. Podeszłem do nich i przywitałem się z Alex tak jakbyśmy się dopiero poznali bo wczoraj powiedziała chłopkom że idzie spać. Usiadłem obok niej i zaczęliśmy rozmawiać później dosiadł się do nas Niall i Lou. Rozmawialiśmy, mijały godziny , a ja naglę przypomniałem sobie że Alex miała jechać na jakąś sesje zdjęciową .
- Alex miałaś jechać dziś na jakąś sesję - Powiedziałem brunetce do ucha.
- Jesteś zacofany śpiochu , bo już wróciłam - Odpowiedziała z lekkim uśmiechem.
- Zayn nie podrywaj mi Alex - Wykrzyknął Lou gdy zauważył że rozmawiamy szepcząc sobie do ucha.
- A tak w Ogóle to co wy tam tak szepczecie - Zapytał z pełnymi ustami Niall.
- Nic ciekawego - Odpowiedziała udając obojętną. Cały dzień zleciał nam na rozmawianiu i śmianiu się pod koniec dnia wszyscy usiedliśmy na kanapie i zaczęliśmy oglądać jakiś horror , a mnie zastanawiało gdzie jest Harry. Nie było go przez cały dzień. Gdy oglądnęliśmy ten nie straszny " horror" Alex zaczęła marudzić że się jej nudzi
- To zagrajmy w butelkę - Zaproponował Niall.
- Ok - Powiedzieliśmy w tym samy momencie ja Liam i Lu.
- Ej to nie fair - Znów zaczęła jęczeć brunetka .
- Czemu? - Zapytałem.
- Bo ja jestem jedna a was czworo -  Powiedziała .
- E weź no - Zaczął Niall
- No dobra ale ja zaczynam .
- Ok.
Zaczęła kręcić butelką wypadło na Louisa , wybrał wyzwanie  , a jego wyzwaniem było przytulać Nialla przez 5 min. mieliśmy z tego niezłą bekę, bo Louis zaczął wygadywać jakieś głupstwa jak to on kocha Niall`a i chce z nim spędzić resztę życia. Louis kręcił wypadło na Alex , miała pocałować Liama w policzek , nie wiem czemu byłem zazdrosny. Kręciła znów All wypadło na mnie , zjeść papryczkę chili
"Boże kto jej podsunął taki  taki pomysł" pomyślałem zjadając to ostre jak fix coś. Teraz wypadło na Niall`a całował Louisa w policzek.Graliśmy tak przez 3 godziny  aż do 24 gdy to o równej 00:00 Louis zakręcił
ostatni raz butelką wypadło na Alex , jej zadaniem było patrzyć się w moje oczy jak najdłużej i nie roześmiać się. Wytrzymała  minute i zaczęła się śmiać w niebo głosy . " Jej śmiech jest zaraźliwy pomyślałem " bo bo paru sekundach wszyscy śmialiśmy się jak idioci . Dobrze że nikt nas nie widzi bo uznał by nas za jakichś psychopatów.






----------------------------------------
I jak wam sie podoba?
Pisałam go sama więc może być kiepski :(
Zapraszam do komentowania i głosowania w ankiecie
http://ask.fm/Loli069 / Ol♥
4 komentarze i piszemy na następny

czwartek, 11 kwietnia 2013

4 Rozdźiał

                                                          < Oczami Alex>

  Weszłam do domu , wszyscy jak przed moim wyjściem siedzieli w kuchni , nie wiem jak oni mogli przez więcej niż pół dnia siedzieć i rozmawiać , ale teraz to nie było ważne chciałam iść na góre i zobaczyć czy wszystko już spakowałam , więc przechodząc przez kuchnię w stronę schodów nie odezwałam się ani słowem , a zresztą chyba nawet nie zauważyli że weszłam do kuchni. Udałam się do pokoju i zaczęłam sprawdzać moje walizki .
- Spodenki , koszulki , spódnice , spodnie , biżuteria , kosmetyczka , bielizna , buty ,to chyba wszystko- powiedziałam sama do siebie. Gdy już szykowałam się do wyjścia z mojego "królestwa" zauważyłam stojącą na szawcę ramkę ze zdjęciem moim Matta, Adeli i Toma. Wzięłam je do ręki , przypomniała mi się dzisiejsza próba chłopaków i to co powiedział Matt , wtedy pierwszy raz od "wieków" spłynęła pojedyncza łza . Całej tej sytułacji przyglądał się Hazz i pewnie bym go nie zauważyła ale on jak to on znowu musiał zacząć
- Wow siostra. To ty masz uczucia - Zabolało.
- Mógłbyś  kurwa w końcu przestać ?! - Powiedziałam powstrzymując łzy.

                                                      < Oczami Harry`go>

  Gdy wtedy zobaczyłem w jej oczach łzy coś mnie zabolało , nie weim czemu ale poczułem się dziwnie , jak kiedyś gdy wiedziałem że Alex przeze mnie płacze , wyzuty sumienia jak za dawnych lat.
- Przepraszam- Powiedziałem i usiadłem obok niej na łóżku. Jej reakcja bardzo mnie zdziwiła , zamiast się wydzierać na mnie i kazać mi wyjść z jej pokoju ona się do mnie przytuliła .Wtedy wszystkie spędzone razem dni , wszystkie kłótnie , tysiące razem spędzonych godzin powróciły , wszystkie wspomnienia których przez te lata próbowałem się pozbyć wróciły . 
  Siedzieliśmy tak dobre pięć minut lecz nie mogłem już słuchać jak ona płaczę więc postanowiłem ją pocieszyć , choć spróbować 
- Hej nie płacz ,skończą się wakacje i znów tu wrócisz .
- Może i wrócę ale już pewnie  nie będę miała przyjaciół- Powiedziała przez łzy.
- Alex.. - Chciałem dokończyć ale przerwała mi 
- Nie dobra już nic nie mów , idę się trochę ogarnąć i możemy jechać ok? - Zapytała
- Ok - Powiedziałem , a ona uśmiechnęła się do mnie i weszła do łazienki. 

                                                   < Oczami Zayn`a>

" Boże czemu?"  Tylko to teraz siedziało mi w głowie. Perrie wyciągnęła mnie na zakupy , wiem że  jest w
tym jakiś podstęp  ,bo nigdy z własnej woli nie wzięła by mnie na zakupy i dobrze bo ja nie wiem jak można zastanawiając się przez pół godziny czy kupić zielone czy różowe szpilki, to po prostu nie na mój rozum.
No i do tego wzięła te brzydsze - różowe jak ja nienawidzę tego koloru.
Później odwiedziliśmy jeszcze kilka sklepów ,  ale kupiła tylko jeden gorset  , ja naprawdę nie rozumiem kobiet. Następnym naszym przystankiem byłą restauracja , gdzie zmówiliśmy coś do jedzenia i pica. 
Gdy czekaliśmy na nasze zamówienia dowiedziałem się czemu wywlokła mnie na zakupy.
- Zayn mam do ciebie pytanko -Powiedziała i oparła łokcie na stoliku.
- Jakie ? - Odpowiedziałem obojętnie.
- Jak to jest z tą siostrą Harry`go?
- Ehh... wiedziałem że w tych zakupach jest jakiś haczyk - Powiedziałem robiąc to co ona przed chwilą . Nasze twarze były blisko siebie , Pezz chciała mnie pocałować ale ja odruchowo odwróciłem głowę .
Zdarza mi się to coraz częściej i wydaje mi się że nasze uczucie już się wypaliło , lecz nie mogę jej tego powiedzieć próbowałem parę razy ale ...
- To jak ? Powiesz mi coś o niej?- Zapytała ciekawsko . Nie miałem ochoty o niej rozmawiać a tak w ogólę kelner przyniósł nam jedzenie i miałem ochotę zjeść to w spokoju ale niestety ..
- To jak?
- No dobra , więc tak : ma na imię Alex , 17-lat , modelka , piosenkarka i aktorka , podobno lubi imprezować jest bardziej typem buntowniczki i ...
- Aha , i co dalej. - Zapytała z większą ciekawością.
- No wiesz - Przerwałem.
- Nie wiem jak ci to powiedzieć.
- Nie owijaj w bawełnę tylko mów!
- I dziś się do nas wprowadza.- Nastąpiła cisza , widziałem że w oczach Perrie gromadzi się złość , nie wiedziałem co zrobić .
- I dopiero teraz mi o tym mówisz?!- Powiedziała wściekła.
- Kochanie nie widzę powodu abyś się denerwowała  - Powiedziałem próbując ją uspokoić.
- Haha tak myślisz?! - Powiedziała już w stanie histerycznym 
- Tak.
- Tak. To powiedz mi jak ja mam się czuć że będziesz mieszkał pod jednym dachem z jakąś modelką?! - Powiedziała i wyszła z restauracji ,a ja wybiegałem za nią.
- Ale o co ci chodzi?!- Powiedziałem już bardziej zdenerwowany .
- O to że ty nie myślisz co robisz i robisz głupie rzeczy!
- Nie ufasz mi- Spuściłem głowę w dół.
- Nie Zayn to nie tak - Odparła już bardziej spokojna.
- Jeżeli mi nie ufasz to nasz związek niema przyszłości. Przemyśl to . Cześć.- Dokończyłem i wyszłem z centrum handlowego  . 

                                                               <Oczami Alex>

  Miałam tremę , dziwne ,a nawet bardzo. Byliśmy już przed domem chłopaków.
- To co gotowa?- Zapytał Harry.
- Nie...
- No ale przecież musisz ich poznać jeśli chcesz z nami mieszkać. - Zaczął swoją przemowę.
- Tak , tak no wiem ale..- Przerwał mi
- Niema żadnego ale. To co idziesz?
- A mam inne wyjście?
- No nie - Powiedział i zaczęliśmy się śmiać , wtedy nie wyglądaliśmy na pokłócone rodzeństwo , ale jak przyjaciele. Nie chciałam wejść pierwsza więc zrobił to Harry , lecz myślałam że zrobi to jakoś normalnie , ale się pomyliłam 
- Już jestem - Wydarł się na cały dom i w dodatku rzucił kluczyki na blat , które narobiły takiego hałasu jakby co najmniej przejechał koło nas pociąg. Wtedy do kuchni wleciał Louis, tak to chyba był on 
- Harry boże , nie wiesz jak my się o ciebie martwiliśmy!- Zaczął krzyczeć lecz gdy zorientował się że Hazz przywiózł mnie ze sobą zmienił temat
- A to to jest ta twoja piękna siostra. - Powiedział
- Tak , to jest Alex , Alex to jest Louis - Przedstawiła nas sobię.
- Ale Harry ja umiem sam się przedstawić! - Wykrzykną chłopak.
- Ehh boże za jakie grzechy , a gdzie jest Zayn?- Zapytał mój zacny braciszek.
- Pojechał z Pezz na zakupy! A tak w ogóle to ej co to miało znaczyć?!- Powiedział oburzony Lou.
- Dobra Louis weź ją przedstaw Liam`owi i Niall`owi a ja zaniosą jej walizki do jej pokoju.
- Tak jest kapitanie- Wykrzykną przystawiając dłoń do czoła .
- Więc chodźmy All.
- Nie mów do mnie All , ja tego nie nawadze!- Podniosłam głos.
  Weszliśmy z Lou do salonu , było tam dwóch chłopaków Liam i Niall lecz nie wiedziałam który to który.
- Ludzie słuchajcie! - Zaczą wydzierać się w niebo głosy.
- To jest siostra Harry`go , Alexandra Styles !
- Katherine ci zjadło Louis.
- Co? - Powiedział zdziwiony chłopak a reszta zaczęła się z niego śmiać.
- Jestem Alexandra Katherine Styles. - Lousi zrobił wielkie oczy a ja zaczęłam się śmiać razem z dwójką nieznanych mi jeszcze chłopaków .
- No dobra ten na kanapie to Liam , a na fotelu to Niall- Powiedział zniesmaczony Lou.
- Cześć- powiedział Liam
- Hej - Odpowiedziałam.
- Chcesz z nami oglądać film?- Zapytał blondynek
- Tak chętnie ale wolała bym się najpierw przebrać , mógł by mnie któryś z was oprowadzić bo mojego braciszka gdzieś wywiało?
- Ja- Mogę odezwał się Li
- To ok , idziemy?
- Tak- Powiedział i wstał z kanapy , wyszedł po schodach na górę , a ja posłużenie 
poszłam za nim.
- To jest pokój Niall`a- Pokazał mi zielony pokój w którym było pełno jedzenia porozkładanego w każdym miejscu.
- To Harry`go - Jego pokój był beżowy 
- Ten jest mój - Pokój Liama był bardzo podobny kolorem do pokoju Hazzy.
- Ten Louis`a - Otworzył drzwi do czerwonego pokoju
- A ten Zayn`a - Jego pokój najbardziej mi się podobał czemu ? No Niebieski.
- No dobra a teraz pokaże ci twój.
- Ok.
- Ale zamknij oczy- Powiedział.
- Ale - Zaczęłam..
- Zamknij oczy -Nalegał dalej.
- No dobra - Uległam , znowu , nie wiem co się zemną dzieje. Usłyszałam dźwięk otwierających cię drzwi ,
przeszliśmy przez próg i Liaś kazał mi otworzyć oczy.Pokój był cudowny , niebieski , dwuosobowe łóżko , szafa ,półka , no po prostu  boski i miała do niego dołączoną równie piękną łazienkę.
- No dobra to ja cię zostawiam i idę na dół , jak się przebierzesz to zejdź.- Powiedział Liam wychodząc z pokoju. No w końcu miałam już tych szpilek miałam wielką ochotę się przebrać . Wybrałam to , tak pod kolor pokoju.


-----------------------------------
I jak wam się podoba?
Ada uważa że fajny , ale mi się nie podoba ( Na pewno coś spieprzyłam przepisując)
3 Komentarze i piszemy następny


piątek, 5 kwietnia 2013

3 Rozdział

                                                          < Oczami Niall`a>

- Niech to wszystko zbiore do kupy - Powiedział Liam.
- No więc - Zaczął ale Zayn mu przerwał
- Nie przerywaj mi!- Uniusłs się Liam 
- No więc ... Harry ma siostrę .. i nic nam nie powiedział ... i teraz jest u rodziców ... a my nie wiemy po co.
- Tak , włąśnie tak.
- Nie no kurde nie rozumiem! - wykszykoł Liam .
Chłopaki coś ciągle tłumaczyli Liam`owi , a ja siedziałem i jadłem spaghetti , nagle odezwał się do mnie Lou
- A ty co tak siedzisz i nic nie mówisz - Zapytał .  Zapadła błoga cisza przez parę minut nikt się nie odezwał , lecz gdy do końca zjadłem spaghetti odpowiedziałem Louis`owi na to pytanie
- Ponieważ wiedziałem że Harry ma siostrę - Gdy dokończyłem to zdanie wszyscy się na mnie popatrzyli i zrobili dziwne miny , a ja dodałem tylko 
- No co?! ...

                                                            < Oczami Alex>

- Nie będę mieszkać z tym ciulem! - Wykrzyknęłam  na cały głos.
- A ja z tą idiotką! - Dodał Harry.
- Ja ci dam idiotkę! 
- Taa .. Ciekawe co mi zrobisz- Powiedział chamsko Hazz.
- Zaraz pożałujesz że się urodziłeś! - Krzyknęłam i chciałam wstać z stołka i mu przywalić ale powstrzymał mnie tata.
- Dzieci przestańcie! - Podniosła głos mama .
- Musicie się pogodzić , ponieważ media dowiedziały się o waszym pokrewieństwie- Dodał spokojnie tata.
Znów zapadła cisza, którą postanowiłam przerwać 
- Ok - powiedziałam 
- Co ? - powiedział patrzący na mnie z dziwną miną Harry
- Dobra , tylko muszę wiedzieć gdzie będę mieszkać i czy muszę żegnać się z przyjaciółmi-  Dalej wszyscy dziwnie się na mnie patrzyli .
- No więc - odezwała się mama.
- Harry gdzie będziecie mieszkać? Zabierasz ją do waszego domu czy ty przeprowadzasz się tu?
- Nie wiem . Muszę się dogadać z chłopakami.- Odpowiedział mamie Hazz..

                                                      < Oczami Zayn`a>

- To ty wiedziałeś o tym przez cały czas - Powiedziałem do Niall`a
- Tak - odpowiedział spokojnie.
- Ale skąd- Zapytał się go Lou.
- Ehh .. To długa historia...
Gdy Niall zaczął swoją opowieść zadzwonił mój telefon. 
- Czekajcie ide odebrać - powiedziałem i zanim któryś z nich zdążył coś powiedzieć już byłem na dworze.
- Halo- Usłyszałem głos Harry`go
- Gdzie ty się podziewasz? Martwiliśmy się!
- Jestem u rodziców , słuchaj jest sprawa- I naglę przerwał.
- No jaką masz tą sprawę- Zapytałem zaciekawiony.
- No wiesz...
- Gadaj szybciej bo nie mam czasu.
- Rodzice kazali mi się pogodzić z siostrą i mam do wyboru dwa wyjścia. Albo ona zamieszka z nami , albo ja przeprowadzam się do rodziców - Gdy to usłyszałem miałem mętlik w głowie.
- Nie ja powinienem o tym decydować , musimy to też omówić z chłopakami - Oznajmiłem.
- Zayn ... Nie mam czasu , więc co robimy  , to jest teraz twoja decyzja.

                                                   < Oczami Adelli>

14: 20 - A Alex dalej nie ma , chłopacy są już wkurzeni za wczoraj , a ona nie pojawia się na ich próbie .
Czy ona ma ochotę stracić przyjaciół ?  Co ona do cholery wyprawia? 
14: 43- Wreszcie się pojawiła ,ale była jakaś dziwna i do tego nigdy by się tak nie ubrała.
- Cześć . Gdzie cię wcięło?!- Powiedziałam trochę na nią wkurzona
- Nie mam dużo czasu , przyszłam się pożegnać -  Zamurowało mnie, po prostu nie wiedziałam co powiedzieć .
- Ale jak to pożegnać ? -Powiedziałam cicho i wtedy ze sceny zeszli chłopacy.
- O zobaczcie kto się pojawił - Powiedział chamsko Matt. Nawet Tom był ostatnio dla niej milszy , choć wiem że jej nie lubi.
- Wyjeżdżam - Oznajmiłam.
- Co , ale jak to po co?- Zapytał już opanowany Matt.
- A co cie to obchodzi , przed chwilą miałeś ochotę mnie zabić.
- Alex.. - Powiedział posmutniały przyjaciel.
- Dobra nie mam czasu pa - Powiedziała i tak po prostu wyszła.
Gdy nas zostawiła wszyscy staliśmy jak zamurowani i patrzyliśmy prosto na drzwi którymi wyszła.


---------------------------------
 Trochę zajęło nam psinie tego rozdziału ale jet Ok
Ask : http://ask.fm/LoveOfLife69





piątek, 29 marca 2013

2 Rozdział


< Następnego Dnia>


Obudziłam się była 12:34 aż dziwne że do tego czasu nikt do mnie nie napisał pewnie wkużyli się z to że nie powiedziałam im o bracie, też troch dziwi mnie to że dziś w nocy nie obudziłam się cała zalana potem i że nie śnił mi się koszmar. Postanowiłam wstać. Ubrałam się , zrobiłam koka i nałożyłam lekki makijaż. Zaszłam na dół a tam zastał mnie dziwny widok. Mój brat i rodzice siedzący razem przy stole. Co rodzice robili w domu i co tu w ogóle robił ten debil. Nie miałam ochoty rozmawiać z nimi . Nie nie wróć ... nie nie miałm ochoty z nim rozmawiać , z rodzicami nie widziałam się tak długo że chętnie bym z nimi porozmawiała ale z Harry`m nie . Chyba mnie nie zauważyli więc chciałam po cichu wrócić na góre lecz w tym samy momęcie zawołała mnie mama
- O Alex już wstałaś, choć tu do nas! - " Tylko nie to"  pomyślałam i z sztucznym uśmiechem zeszłam z ostatniego schoda i poszłam w kierunku stołu w kuchni.             

                                                           < Oczami Zayn`a>


Obudziłem się była 12:50 , doprowadziłem się do porządku i zeszyłem na dół , jak zwykle Lou siedział przed telewizorem, Niall coś jadł, Liam a Liam pewnie poszedł gdzieś z Dan. Lecz w tym wszystkim brakowało mi Harrego , po tej akcji wczoraj rano wogóle już znim  nie rozmawiałem, Lou też wczoraj zachowywał się dziwnie a Niall i Liam nawet o tym nie wiedzą . Może trochę za bardzo naskoczyłem na Harrego ,ale to już nie ma znaczenia ważne żebyśmy się znowu pogodzili i by wszystko było tak jak kiedyś. 
- Louis gdzie jest Harry?- Zapytałem go bo nie chciało mi się go szukać po całym domu.
- Nie wiem , wybrną gdzieś z samego rana i do teraz go niema- Dziwnę Harry gdzieś pojechał i nie powiedział gdzie jedzie , jesteśmy skuceni ale on nigdy czegoś takiego nie robił , nawed po największych kłutniach zawsze mówił gdzie się wybiera , a dziś..
- Pojechał do rodziców- Wtrącił się jedzący kanapki Niall
- Skąd wiesz? - Zapytałem Niall`a ponieważ Hazz musiał mieć dość poważny powód by tam zawitać
- Rodzice rano do niego dzwonili i pojechał - Odpowiedział i wzioł tależ pełny kanapek na góre.

                                                       < Oczami Harrego>

" Dużo się zmieniła" - Pomyślałem patrząc na nią jak z tym swoim sztucznym uśmiechem idzę  do stołu, rodzice może tego nie widzieli ale ja tak , ten jej  "uśmiech " się nigdy nie zmieni. Gdy już Alex usiadła koło mamy , tata zaczął przemowę  nie miałem ochoty go słuchać , tylko myślałem żeby jak najszybciej przestał gadać i żebym mógł już wrócić do domu.Może i chciałem się z nią pogodzić ale ona ... nigdy by tego nie chciała . Wiem że głupio zrobiłem oskarżają ją o to lecz tak naprawdę powiedziałem jej co myślę , niestety później mama opowiedziała mi wszystko bardziej dokładnie i to wcale niebyła jej wina , zrozumiałem to ale było  za późno, była już w samolocie do Polski. Nagle z moich rozmyśleń wyrwała mnie krzycząca coś Alex.

                                                    < Oczami Liam`a>

Wróciłem od Daniell , w domu nic się nie zmieniło Niall w kuchni , Lou przed TV tylko Zayn siedział na fotelu i gapił się w telefon , od wczoraj była jakaś dziwna atmosfera , Louis, Harry i Zayn zachowywali się jakoś dziwnie i żaden nie chciał powiedzieć o co chodzi tylko Niall jak zwykle - Jedzenie i jedzenie- , chciałem się dowiedzieć o co chodzi i już miałem zapytać Zayn` a lecz Niall zawołał nas na obiad. Wszyscy siedzieliśmy przy stole i jedliśmy spaghetti , wszystko jak zawsze może tylko ta atmosfera , to że niema z nami Harrego i to dziwne uczucie jagby się coś działo , a ja bym nic o tym nie wiedział muszę się dowiedzieć co jest nie tak.
- Chłopaki co się dzieje?Jest jakoś tak dziwnie. Wszyscy popatrzyli się na mnie.
- Liam to jest trochę trudno wytłumaczyć- Zaczął Zayn...



----------------------------------------------

I jest 2 rozdział! Jak wam się podoba?
Następny roździał dodamy dopiero po świętach  bo cały tydzień zawalony i dotego w piątek zawody i nie zdążymy go namisać :)
Komętujcie ♥
Ola I Ada♥






poniedziałek, 25 marca 2013

1 Roździał




< Ranek>

 Obudził mnie dźwięk przychodzącego SMS`a, był on od Adelli. Pisała coś o jakimś artykule w gazecie, mało mnie obchodziło co takiego jest w tej gazecie że aż muszę go przeczytać więc odłożyłam telefon nie odpisując jej nic , wzięłam do ręki słuchawki z mp3 i włączyłam muzykę.
Leżałam na łóżku już około godziny więc postanowiłam wstać i trochę się ogarnąć . Ubrałam się, uczesałam i zrobiłam lekki makijaż. Gdy już wyglądałam dość dobrze zeszłam na dół i zrobiłam sobie śniadanie , ponieważ trochę zgłodniałam , co mnie dziwiło ponieważ zazwyczaj jadam tylko obiady i to wystarcza mi na cały dzień. Zrobiłam sobie płatki i poszłam z nimi do salonu i włączyłam TV. Moją uwagę przykuła gazeta która leżała na małym stoliku w salonie, była ona otwarta na artykule o Harrym. Mało on mnie interesował lecz chciałam go przeczytać ponieważ pewnie  to o ten artykuł chodziło rano Adelli. Wzięłam gazetę do ręki i zaczęłam czytać.

                                                   < Oczami Harrego >

-Co?!- na tylko tyle było mnie stać po przeczytaniu tego artykułu                                                 -Jak oni tak szybko do tego dotarli- powiedziałem sam do siebie                                                      - Jak oni co ?- zapytał wchodząc do kuchni Zayn i wyrywając mi gazetę z rąk . Gdy zaczął czytać ten artykuł zamarłem. Widziałem jak w jego oczach czytając ten artykuł gromadziła się złość i zakłopotanie.Spuściłem głowę na dół i myślałem co powiem Zayn`owi i chłopakom . Przecierz jesteśmy przyjaciółmi , a ja przez ten czas ukrywałem przed nimi to że mam siostrę. Z moich rozmyśleń wyrwał mnie Zayn.
 

                                                     < Oczami Zayn`a >

- Czy to prawda?- Zapytałem go, lecz on nic nie odpowiadał , ale ja dale czekałem na jego odpowiedź, zapytałem go o to drugi raz, lecz znów to samo
-Harry czy to prawda?!- Wydarłem się na cały dom i nie obchodziło mnie toż że mogłem obudzić jesczę śpiących chłopaków.
- Tak- Gdy to usłyszałem byłem totalnie wkużony na Harrego i gdyby nie to że Louis wpadł do kuchni z krzykiem wygarnął bym mu pare słów
- Zayn! Kurwa! Ludzie próbują jescze spać!- Wtedy nastała niezręczna cisza  z której wyrwał nas głos przyjaciela
- A tak w ogóle to o co chodzi?- Żaden z nas mu nie odpowiedział , załuważyłem że Louis zaczyna się denerwować żuciłem mu gazetę i wyszłem z kuchni.
- Jak on mógł to przed nami ukrywać- Ta myśl chodziła mi przez czły czas po głowie.

                                                       < Oczami Alex >

 - Piepszoni dziennikarze - powiedziałam wkużona żucając gazetę na stolik. Byłam bardzo rozkojażona w końcu chciała się pogodzić z bratem , lecz to co mi powiedział zbyt bolało by tak szybko to wybaczyć. I nagle przyszedł do mnie SMS 

Od Matt
Alex!! Czy to co piszą w gazecie to prawda?!
 
Następny był od Toma
To ty masz Brata?! Jak mogłaś nam o tym nie powiedzieć?!

Zaraz po tym był następny i następny         
- Zaczeło się - powiedziałam i żuciłam telefon na łózko                                                                                                    

-----------------------------------
I jak wam się podoba?!
Mi osobiście się podoba ale nw co powie Ad po paru przeróbkach...
Zapraszam do komentowania :)